13.09.2021 13:50

DOŻYNKI - DNI GMINY MICHAŁOWICE 2021 (cz. 2)

97
Drugiego dnia "Dni Gminy Michałowice", 29 sierpnia w niedzielę, odbyły się Dożynki. Atmosfera i klimat tegorocznego święta plonów pozostaną miłym wspomnieniem dla uczestników dzięki licznym atrakcjom oraz zaangażowaniu naszych społeczników i rękodzielników. Dziękujemy!

Plon niesiemy, niesiemy plon w gospodarza, w gospodarza dom… Te słowa staropolskiej pieśni, która rozbrzmiewa w święto dziękczynne, jakim są dożynki, rozbrzmiały także w naszej gminie, w niedzielę 29 sierpnia.

Dożynki gminne wpisały się w świętowanie „Dni Gminy Michałowice” i podobnie jak sobotni koncert Natalii Kukulskiej odbyły się na terenie przy ul. Sportowej, w Granicy.

Uroczystości dożynkowe rozpoczęła msza święta dziękczynna, którą koncelebrował ks. pallotyn Andrzej Daniewicz. – Moi drodzy, żeby był ten dobry owoc naszego życia, nieraz zaskakujący nawet dla nas samych, trzeba coś zrozumieć. Każde dobro i wszelki dar stępują z góry. Jeśli zaciśniemy pięść i tak będziemy szli przez życie, to będziemy zamknięci, nie otrzymamy czegoś co mamy otrzymać – mówił w homilii ks. Andrzej Daniewicz.

Po mszy świętej starostowie dożynek: Katarzyna Stygińska i Edward Kozłowski przekazali na ręce Pani wójt gminy Michałowice, Małgorzaty Pacheckiej bochen chleba upieczony z mąki z tegorocznych zbiorów.

– Z serca i wielką atencją przyjmuję ten piękny bochen chleba w Państwa imieniu, mieszkańców gminy Michałowice – mówiła Małgorzata Pachecka, wójt gminy Michałowice, która następnie zaprosiła do dzielenia się chlebem radnych, sołtysów, zaproszonych gości i mieszkańców gminy.

Po części oficjalnej przyszedł czas na zabawę, do której okazji było co niemiara. Scenę opanowała muzyka folkowa, a dokładniej góralska. Kapela muzyczna „Góralska Hora” ze Szczyrku, zaprezentowała się publiczności z programem góralskich pieśni, ale i także standardami światowej muzyki rozrywkowej. To była świetna okazja do wysłuchania niezwykle skocznej muzyki i żywiołowych rytmów.

Piknik dożynkowy w Granicy odwiedzały całe rodziny, dlatego też nie mogło zabraknąć atrakcji dla najmłodszych mieszkańców naszej gminy. Dla dzieci zaplanowano m.in.: malowanie buziek, mega bańki mydlane, tor wyścigowy, szaleństwa na dmuchańcach, przejażdżki na kucykach oraz... dojenie krowy. Młodzież i dorośli mogli się sprawdzić podczas warsztatów garncarskich i wikliniarskich.

Dużym powodzeniem, żeby nie powiedzieć olbrzymim, cieszyły się stoiska kół gospodyń wiejskich z naszej gminy: "Koła Kobiet Kreatywnych" z Suchego Lasu, "Pęcicznek" z Pęcic Małych, "Gospoch" z Nowej Wsi, "Dziewczyn z Komorowa" oraz "Michasiek" z Michałowic. Koła przygotowały przeróżne pyszności i warsztaty dla odwiedzających. Zapachy ciast, pierogów, świeżego chleba ze smalcem i ogórkiem sprawiały, że kolejki do stoisk ciągnęły się w nieskończoność.  Ogromnym powodzeniem cieszyło się również stoisko z owocami i warzywami, które przygotował wraz z mieszkańcami Suchego Lasu, sołtys, Edward Chruściak.

Na stoiskach rękodzieła ludowego można było wypleść koszyk wiklinowy czy uformować naczynie z gliny, a także kupić m.in.  przepiękną biżuterię, makramy, sznurkowe koszyki, szydełkowe serwetki, ręcznie malowane filiżanki, zabawki, ubranka, ceramika.  

To jednak nie wszystko co tego dnia czekało na mieszkańców gminy Michałowice, ponieważ tuż po godz. 15-tej na scenie odbył się pokaz sztuki walki „Krav Maga”, czyli systemu samoobrony składającego z najskuteczniejszych technik boksu, judo, zapasów, jiu jitsu i muay tai.

Znacznie spokojniej było podczas spektaklu teatru Katarynka – W miejskiej dżungli. To opowieść edukacyjno-profilaktyczna, w której podkreślane jest bezpieczeństwo dzieci. W trakcie spektaklu dzieci przypomniały sobie numer alarmowy, zobaczyły w akcji strażaka, policjanta i nauczyli się jak przechodzić przez ulicę. Oczywiście wszystko odbyło się w zabawnej i interaktywnej formule, co z pewnością spodobało się dzieciom i zapamiętają na długo.

Piknik w Granicy był też okazja do zapoznania z tematem szczepionek przeciw covid-19. Stoisko #szczepimy się zorganizowała przychodnia Amedica. Natomiast w namiocie urzędu statystycznego, każdy kto tylko chciał mógł się spisać w ramach Narodowego Spisu Powszechnego.

I tak, ten piękny, odświętny dzień można było spędzić przyjemnie i pożytecznie.

 

Opublikowany przez: Mariusz Marcysiak

Zobacz także