27.05.2013 07:00

Dzień Matki i Ojca
michałowickich seniorów

29
26 maja w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Michałowicach odbyło się tradycyjne spotkanie zorganizowane przez michałowickie Koło nr 4 Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów z okazji Dnia Matki i Ojca.
Zebranych przywitała przewodnicząca koła Teresa Sładek. W spotkaniu uczestniczył wójt Krzysztof Grabka, który życzył wszystkim Matkom i Ojcom z okazji ich święta pogody ducha oraz wszelkiej pomyślności.

Chór koła seniorów nr 4 „Michałowiczanka” wystąpił z urozmaiconym repertuarem, w widowisku słowno-muzycznym – z recytacją poezji, z okolicznościowymi komentarzami prowadzącego chór Piotra Gwiazdeckiego, a z przewagą piosenek.

Istotę występu najlepiej ilustrują słowa piosenek, rozpoczynającej spektakl:

Jest na świecie tym, ktoś tak bardzo bliski,
Ktoś, kto w moim sercu zawsze miejsce ma.
Ktoś, kto mnie nauczył stawiać pierwsze kroki,
Podał mi swą dłoń i poprowadził w świat.
To dzięki Wam, mam teraz to co mam,
To dzięki Wam, wspanialszy jest mój świat.
Niech dobry Bóg Was strzeże, niech Wam da
Siłę i zdrowie, byście mogli żyć sto lat.

(…)
Refren:
Za Twój uśmiech mamo, za Twe dłonie tato,
Które nie raz dały w kość,
Za to, że jesteście zawsze blisko przy mnie
Chcę dziś podziękować Wam / 2x

Razem chór „Michałowiczanka” zaśpiewał aż 8 piosenek. Partie solowe wykonały Barbara Ciszek i Grażyna Matysiak, a na akordeonie akompaniował Tadeusz Jasiński.

Po raz pierwszy koło seniorów nr 4 gościło chór z Opaczy-Kolonii „Czerwone Korale”. Pod kierunkiem Renaty Włodarek „Korale” wykonał różnorodny repertuar, w tym piosenki o matce (W ciągłych kłopotach matczyne serce) oraz o innej tematyce: „Jutro Warszawa”, niezwykle ambitne artystycznie „Pióreczko” (muzyka Witold Lutosławski, słowa Janina Osińska) Uciekło sikorce pióreczko, / niebieskie z czarniutką kropeczką / (…) Porwał ci je dudek, (…) Złowiły je dzieci koło mostu w sieci; czy zaczerpniętą z repertuaru z wileńskiej kapeli „balladkę” o bufetowej Jadźce o rudych włosach, co tylko śmiała się; która kochała pułkownika, a wyszła za mąż za rzeźnika i teraz ma gromadkę dzieci (aranżacja i rozpisanie na głosy R. Włodarek).

Występy podsumowały recytacje wiersza własnego autorstwa Lucyny Wasilewskiej o matce: „…dajesz ciepło ogniska domowego, słowa pocieszenia” oraz Janusza Siecińskiego „Kwiaty dla matki” anonima
Opublikowany przez: Stanisław Szałapak