29.10.2019 11:50

Jubileusz Par Małżeńskich

398
W tym roku aż 13 par obchodziło swój jubileusz małżeństwa podczas uroczystości z okazji Gminnego Dnia Seniora, która odbyła się 20 października, w hotelu Venecia Palace w Michałowicach.

To szczególne wydarzenie zasługiwało na szczególną oprawę, dlatego też w uroczystości udział wzięły także rodziny szanownych jubilatów. W tym roku po raz pierwszy Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie przyznawane przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wręczyła Pani wójt gminy Michałowice, Małgorzata Pachecka.

13 par, które przeżyły ze sobą 50, 51, 55, a nawet 60 lat. Dla wszystkich, których staż jest znacznie mniejszy niż choćby połowa stażu tegorocznych jubilatów, może się to wydawać nie lada wyczynem. I zapewne tak jest, choć sami jubilaci na pytanie o złotą receptę na długi związek mówią z uśmiechem – po prostu

51. rocznicę ślubu w tym roku obchodzili Państwo MałgorzataBolesław Borkowscy, mieszkańcy osiedla Michałowice. U nas nie ma cichych dni – mówi Pan Bolesław. Moja żona jest stanowcza, ale u nas nie ma, że się na siebie obrażamy. Małżeństwo Państwa Borkowskich to przykład udanego związku na odległość, ponieważ wiele lat Pan Bolesław spędził zawodowo w Afryce. Dziś Państwo Borkowscy mają syna i trójkę wnucząt. Do tego aktywnie spędzają czas, którego jak mówi Pan Bolesław, ciągle brakuje. Dziś się nic nie liczy oprócz zdrowia i szczęścia rodzinnego, a nasz syn z synową i wnukami mieszkają w Kanadzie, więc to szczęście mogłoby być bliżej.

Państwa BogdęMariana Draniaków z Michałowic połączyła droga do pracy. Oboje pracowali w instytutach przemysłowych w Warszawie, do których musieli dojeżdżać. To były inne, trudne czasy, ale piękne – mówi Pan Marian. Dziś z 51-letnim stażem małżeńskim, Państwo Draniakowie maja czwórkę dzieci i dziewięcioro wnucząt z czego są bardzo dumni.

Pani Antonina Krokocka i Pan Bogusław Gajdamowicz do Komorowa sprowadzili się wiele lat temu za namową siostry Pani Antoniny. 51 lat wspólnego życia to sztuka oparta na charakterach i wyrozumiałości – mówi Pani Antonina. Niewątpliwie życie jubilatów z Komorowa można zaliczyć do bardzo ciekawych. Pan Bogusław Gajdamowicz pracował jako dyplomata, co powodowało, że wiele lat spędzili za granicą. Najczęściej ich podróże skierowane były ku Ameryce łacińskiej, Boliwii, Kubie, Peru, Chile, Ekwadorowi, to tylko kilka z miejsc na świecie, które wspólnie odwiedzili Pani Antonina i Pan Bogusław.

W gronie jubilatów 20 października znaleźli się również Państwo AlicjaJerzy Jodełkowie z Michałowic. Równe 50 lat pożycia małżeńskiego Państwo Jodełkowie obchodzili w ubiegłym roku. Wspólnie z jubilatami świętowała ich rodzina – syn z synową i dziećmi oraz córka z zięciem. Na pytanie o sposób na udany związek Pani Alicja podaje to, co mówiła jej babcia – że mądra kobieta robi tak, żeby mąż wiedział, że jest głową rodziny.     

Pani Krystyna i Pan Tadeusz Kacprzyccy w tym roku obchodzą 50. rocznicę ślubu, a dokładniej 25 października minie wspomniana pięćdziesiątka. Choć tak naprawdę Państwo Kacprzyccy znają się o 4 lata dłużej. Ja urodziłam się w Nowej Wsi, a mój mąż pochodzi z Mazur – mówi Pani Krystyna, która ze wzruszeniem i radością dodaje – mój mąż to był chłopak do wszystkiego. Praca, gospodarstwo, budowa domu, wszystko jego rękami. Ja wówczas pracowałam w opiece społecznej, gdzie opiekowałam się ludźmi, dlatego też dziękuję mężowi, że był wyrozumiały. Jestem mu wdzięczna za tą wyrozumiałość i tolerancję. Dziś Państwo Kacprzyccy nadal mieszkają w Nowej Wsi, mają dwie córki i pięcioro wnucząt.

Nieustającej miłości i wszystkiego, co najlepsze – głosi napis wygrawerowany na pamiątkowym wazonie, który Państwo ElżbietaRyszard Kaźmierakowie z Granicy otrzymali z okazji swojego jubileuszu od swoich znajomych. Chciałabym mieć mniej niż więcej, ale w czerwcu tego roku minęło nam 50 lat – mówi Pani Elzbieta. Ja lubię podróżować, a mąż raczej domator, który lubi ogród, więc podstawą jest zaufanie. Potwierdza to Pan Ryszard, który dodaje – żona przyjeżdża z jednej wycieczki i już zaczyna przygotowania do kolejnej. Państwo Kaźmierakowie podkreślają, że podstawą dla nich jest rodzina, a składa się ona z dwóch synów i pięciorga wnucząt.   

Z różnych stron Polski pochodzą Państwo Hanna i Tadeusz Kryczkowie. Pani Hanna pochodzi z łódzkiego, a Pan Tadeusz z kieleckiego. Na początku naszego związku mieszkaliśmy w Opaczy-Kolonii, ale od tego czasu minęło 55 lat, a teraz mieszkamy w Michałowicach – mówi Pan Tadeusz. Dodajmy, że dokładna data tego pięknego jubileuszu przypada na 28 listopada. Państwo Kryczkowie mają trójkę dzieci – 2 córki i 1 syna, którzy dali dziadkom sześcioro wnucząt. Na pytanie o receptę na długoletni związek Pan Tadeusz odpowiada: chyba praca, ponieważ przyszło nam żyć w trudnych czasach, które patrząc na nasza rodzinę dobrze się przeżyło.

W lutym tego roku, 50 lat małżeństwa obchodzili Pani Krystyna i Pan Józef Ostrowscy. Pan Józef od urodzenia mieszkaniec Michałowic-Wsi "ściągnął" Panią Krystynę do siebie, gdzie po dziś dzień mieszkają w otoczeniu rodziny. Życie doświadczyło Państwa Ostrowskich, ale gdy rozmowa przechodzi na temat wnucząt to uśmiech i radość pojawiają się na ich twarzach. Cztery dziewczynki, co podkreśla Pan Józef mówiąc, że on jeszcze nie jest dziadkiem, a jedynie mężem babci.   

20 października podczas uroczystości z okazji Gminnego Dnia Seniora, 50. rocznicę ślubu obchodzili również Państwo Marianna i Kazimierz Pieńkowscy z Komorowa.

60 lat razem. Piękny jubileusz w tym roku obchodzą Państwo TeresaEugeniusz Szulcowie. Państwo Szulcowie są mieszkańcami osiedla Michałowice i są już pradziadkami. Dwóch synów, czworo wnucząt i troje prawnuków. Piękna rodzina, z której niewątpliwie są szczęśliwi. W spokoju i zgodzie 60 lat przeżyte razem. Pobraliśmy się 1959 roku, a poznaliśmy się na sylwestrze w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie – mówi Pani Teresa. A Pan Eugeniusz dodaje – to była randka w ciemno, bo nasi znajomi postanowili nas umówić. Historia życia Państwa Szulców to gotowy scenariusz na wciągający film. Czasy okupacji, a później systemu komunistycznego nie były łatwe do życia i zakładania rodziny, a jednak Państwu Szulcom się udało.

Trzeba się zgadzać i ustępować - to już przepis na udany związek Pana Leszka Włazowskiego, który razem z Panią Lilą obchodzili w tym roku 51. rocznicę ślubu. Do Michałowic, gdzie od urodzenia mieszka Pan Leszek, Pani Lila przybyła z Warszawskiej Woli. Są rodzicami trzech synów i dziadkami dwojga wnucząt. W trakcie krótkiej rozmowy z jubilatami nie zabrakło również wspomnień z dawnych czasów, kiedy to Michałowice były znacznie mniejsze i wszyscy się znali.

"Kochanie", "kotku". Tak najczęściej zwracają się do siebie Państwo JadwigaAndrzej Zwierzchowscy z Komorowa. Uczucie trwa w dobre, a i czułości nie szczędzą sobie jubilaci. Choć drogi małżeńskie nigdy nie są proste, to trzeba mówić sobie wszystko – zdradza Pan Andrzej. Nie można się nie odzywać do siebie – dodaje Pani Jadwiga. Dla Państwa Zwierzchowskich rodzina jest najważniejsza. Daje się to odczuć w trakcie krótkiej rozmowy. Dwie córki i syn dbają o rodziców, aby aktywnie spędzali czas. Aktywnie również świętują swój jubileusz, ponieważ uroczystość z 20 października była już piątą imprezą z okazji 50-lecia ich związku małżeńskiego.

Z nieodległego Grodziska Mazowieckiego i Pruszkowa sprowadzili się do Komorowa Państwo ElżbietaTadeusz Chruściakowie. Małżeństwo, które w tym roku obchodzi jubileusz 50-lecia pożycia małżeńskiego. Swój przepis na szczęśliwy związek zdradza Pan Tadeusz – Miłość. Łatwiej się zakochać, ale trudniej wytrwać w tej miłości. Jak to się uda, związek będzie trwał długo. Ważnym jest też by razem się nie nudzić. Niewątpliwie wspólne zainteresowania i pasje sprzyjają temu, a należą do nich podróże, kino, teatr i muzyka. Państwo Chruściak mają dwójkę dzieci oraz dwoje wnucząt. Pan Tadeusz przez 24 lata był radnym naszej gminy, w tym przez 2 kadencje wiceprzewodniczącym rady gminy i przez 3 przewodniczącym komisji rewizyjnej. Pan Tadeusz był założycielem związku zawodowego Solidarności w swoim zakładzie pracy. W latach 80' działał tam aktywnie, a startując do rady gminy, startował z własnego komitetu, nigdy nie identyfikował się z żadną partią i komitetem. Pani Elżbieta obecnie jest słuchaczką Uniwersytetu Wszelkiego Wieku w Pruszkowie i dla Pana Tadeusza mistrzynią świata w sudoku, które rozwiązuje z pasji. 

Wszystkim jubilatom składamy najserdeczniejsze życzenia, wszystkiego tego, co tylko sobie życzą. A także tego, żeby ich zdrowie nie opuszczało tak samo, jak radość z życia i szczęście rodzinne.  

 

 

Opublikowany przez: Mariusz Marcysiak
Podobne tematy: seniorzy

Zobacz także