02.09.2018 11:15

Piknik strażacki

350
Któż w dzieciństwie nie chciał zostać strażakiem i być jak strażak Wojtek. W minioną sobotę, 1 września, była ku temu okazja, aby choć na chwilę poczuć się jak bohaterski strażak.

Wszystko za sprawą dorocznego pikniku, który jak zawsze na początku września organizują strażacy z Nowej Wsi. Rodzinna zabawa przed remizą przy ul. Głównej 2 to bez wątpienia dla mieszkańców obowiązkowe wydarzenie w kalendarzu imprez, które odbywają się na terenie naszej gminy.

 

Po pierwsze dlatego, żeby podziękować naszym strażakom za ich trud i odwagę. Piknik u strażaków to także okazja do podziwiania ich sprzętu i choć na chwilę poczucia się jak oni, przymierzając kaski lub zasiadając za kierownicą wozu gaśniczego. A wszystko w otoczeniu licznych atrakcji, które jak zawsze dostarczają wszystkim wiele wspaniałej zabawy.

 

Oficjalnego otwarcia pikniku wraz z zaproszeniem do niezapomnianej zabawy wspólnie dokonali: Krzysztof Grabka – wójt gminy Michałowice, Elżbieta Biczyk – przewodnicząca rady gminy i Jerzy Pokropek – komendant OSP w Nowej Wsi.

 

Witając wszystkich przybyłych komendant, Jerzy Pokropek złożył na ręce wójta i przewodniczącej rady serdeczne podziękowania za życzliwość i wsparcie ze strony gminy dla działań nowowiejskich strażaków.

 

Piękna słoneczna pogoda, moc atrakcji i oficjalne otwarcie dokonane, więc czas wspaniałej zabawy można uznać za rozpoczęty. Oczywiście najwięcej działo się dla najmłodszych, ale bez dwóch zdań również rodzice chętnie brali udział w tych zabawach.

 

Wyścigi w spodniach z sześcioma nogawkami, quizy, tańce – kaczuchy, makarena, konkurs mam talent, przeciąganie liny, gra w piłkarzyki. Gry i zabawy, które wszyscy doskonale znamy i które bardzo szybko wciągnęły całe rodziny do szalonej zabawy. Uśmiechu i radości było co nie miara.

 

Dla odważnych strażacy przygotowali również eurobungee, basen z łódeczkami i dmuchany tor przeszkód, a dla ciekawych motoryzacji wystawę pojazdów zabytkowych. 

 

A skoro był to piknik u strażaków to bez wątpienia nie mogło zabraknąć jednego z ich wielu znaków rozpoznawczych, tzn. pysznej grochówki. Swoją drogą to jak oni to robią, że zawsze jest taka smaczna, a kolejka po nią ciągnie się i ciągnie?

 

Piknik rodzinny u nowowiejskich strażaków, u naszych strażaków, to zawsze udana impreza i nie inaczej było tym razem, a zabawa trwała do późnego wieczora.

 

 

Podobne tematy: Nowa Wieś

Zobacz także