30.05.2011 13:27

Spotkanie seniorów w Michałowicach
PRZY SZWEDZKIM STOLE

32
28 maja, w sobotę, w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Michałowicach odbyło się tradycyjne spotkanie michałowickiego Koła nr 4 Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów z okazji Dnia Matki i Ojca.
Po raz pierwszy było to nieoficjalne spotkanie, przy szwedzkim stole.

Zabranych powitała przewodnicząca koła nr 4 Danuta Kosieradzka. Życzyła zdrowia i miłości.

W wykonaniu Chóru „Michałowiczanka”, pod kierownictwem Piotra Gwiazdeckiego, pięknie zabrzmiała pełna nostalgii pieśń „Polskie kwiaty”; w aranżacji na gitarę i akordeon. Na akordeonie grał Sławomir Tadeusz Jasiński. Oto fragment tego utworu: „Ojczyste kwiaty. W ich zapachu, urodzie jest Polska. / Żeby tak jeszcze raz / Ujrzeć ojczysty las / Pola i łąki / I do matczynych rąk / Przynieść z zielonych łąk / Rozkwitłe pąki”.

Chór zaśpiewał też pieśń o papieżu Janie Pawle II.

Po czym zaczęły się indywidualne występy. Janusz Sieciński recytował wiersz o znaczeniu słowa matka nieznanego autora. Lucyna Wasilewska zaprezentowała swój utwór poetycki. Było to coś w rodzaju wpisowego do koła, bo właśnie stała się jego członkiem. Danuta Kosieradzka recytowała trzy wiersze własnego autorstwa. Marianna Gruba bawiła publiczność udając dziecko, niekiedy grzeczne, a innym razem wręcz niesforne, wygłaszając teksty w rodzaju: „Pomogę mamusi, niech odpocznie sobie, braciszka uśpię w białej kolebusi” albo „pies goni własny ogon, a ogon goni psa”. Jej mąż, Andrzej Gruba zaśpiewał swój popisowy numer, włoską pieśń operową „Mamma”, („Mamo, jestem bardzo szczęśliwy”).

Po raz pierwszy seniorzy z koła nr 4 zorganizowali spotkanie przy szwedzkim stole. Panie przygotowały pyszne sałatki oraz wypieki, a częściowo skorzystano z kateringu.

Tak zwany szwedzki stół zajął znacznie mniej miejsca niż zastawione stoły, więc było wystarczająco dużo przestrzeni na tańce, zatem tańczono, wprawdzie nie do samego rana, ale „do syta”.

Pod koniec spotkania Janusz Sieciński, członek Zarządu Osiedla Michałowice, wręczył kosze kwiatów: przewodniczącej Koła nr 4 Danucie Kosieradzkiej oraz inicjatorce założenia Chóru "Michałowiczanka" Jadwidze Mikołajczyk.

Jak to uzasadnił: - Na rzecz koła przede wszystkim pracują Danuta Kosieradzka i Maria Siecińska. Pełnią dyżury związkowe, (w czwartki w godzinach 15:30-17:30); organizują spotkania okolicznościowe i wycieczki krajoznawcze, kontaktują się z Zarządem Rejonowym Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Pruszkowie oraz z Oddziałem Warszawskim związku, współpracują z gminą Michałowice.

Marii Siecińskiej, skarbniczce Koła nr 4 i organizatorce wycieczek kwiaty wręczył Ireneusz Domański.

Członkowie michałowickiego koła podziękowali paniom na stojąco, śpiewając „Sto lat”.

Na sobotnim spotkaniu dyskutowano, m.in. o chórze, np. o występie w kościele podczas mszy świętej 22 maja; o tym, że chór został doceniony przez wójta gminy Michałowice Krzysztofa Grabkę, otrzymując okolicznościową tabliczkę (na zdjęciu).

Spotkanie miało bardziej kameralny charakter, niż poprzednie. Wiele osób stwierdziło, iż taka formuła spotkań, bardziej spontanicznych stanowi wręcz niezbędne dopełnienie oficjalnych uroczystości.
Autor: Stanisław Szałapak
Opublikowany przez: Stanisław Szałapak