31.08.2010 20:00

Stara cukiernia – zupełnie nowa

13
W sobotę, 28 sierpnia, w cukierni przy ulicy Bankowej 1 odbył się specjalny wieczór, którego bohaterem był Paweł Rajski, radny Rady Gminy Michałowice. Okazją było odznaczenie Pawła Rajskiego medalem Pro Memoria.
Miłą okazją, aby spotkać się w Starej Cukierni z Pawłem Rajskim radnym Rady Gminy Michałowice było wręczenie mu medalu Pro Memoria. Został nim uhonorowany w sierpniu bieżącego roku, podczas uroczystości rocznicowych przy Pomniku – Mauzoleum w Pęcicach. Medal Pro Memoria Paweł Rajski otrzymał za zasługi na rzecz upamiętniania i kultywowania tradycji powstańczej na terenie naszej gminy. Wręczał go Minister Jan Stanisław Ciechanowski, na wniosek Stowarzyszenia Polskich Kombatantów Obrony Ojczyzny. Medalem Pro Memoria został odznaczony także Krzysztof Grabka Wójt Gminy Michałowice, Ewa Dymura Dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Nowej Wsi i Elżbieta Gąsior nauczycielka szkoły w Nowej Wsi.
W wieczorze uczestniczyli przyjaciele i znajomi Radnego, symboliczną lampką szampana zostało uczczone to wydarzenie. Paweł Rajski powiedział, że praca w samorządzie jest jego pasją. Stara się robić te rzeczy, które są dla niego ważne i fundamentalne. I nie oczekuje pochwały. Natomiast, jeśli ktoś zauważy i doceni te działania, to jest to ogromna satysfakcja. Zapewniał, że będzie wytrwały w swoich działaniach, tak, aby młode pokolenie kultywowało tradycje patriotyczne. Podziękował wszystkim zebranym za obecność. Spotkanie odbyło się w Starej Cukierni, której nowymi właścicielkami są panie Grażyna i Katarzyna. W czasie wieczoru, który zatytułowały został: „Wieczór specjalny, okazjonalny - Z Bohaterem w tle”. Właścicielki zaprezentowały krótki program kabaretowy. Na pianinie grała Ania Bartyzel – była uczennica komorowskiej szkoły.
Ciastkarnię przy ulicy Bankowej 1, usytuowaną pomiędzy stacją kolejki WKD a kościołem znają chyba wszyscy mieszkańcy Komorowa i okolic. W latach 70. aby kupić tam lody, trzeba było stać w długiej kolejce. Niektórzy przyjeżdżali po lody z termosami. Wtedy było to zupełnie normalne. Dziś to miejsce odżywa, a to za sprawą dwóch pań: pani Grażyny i pani Katarzyny, które postanowiły przywrócić cukierni jej dawną renomę. Pieczołowicie remontowały lokal, powiększyły i nadały mu ciepły klimat (jest kącik dla najmłodszych wyposażony w zabawki i gry). Aktualnie w cukierni trwa wystawa zdjęć Komorowa Zbigniewa Kowalewicza. Uzupełniają ją archiwalne zdjęcia Komorowa, między innymi zdjęcia Józefa Markowicza.
Obecne właścicielki mówią o sobie „starsze panie wieczne młode” i mocno liczą, że miejsce spodoba się i będzie chętnie odwiedzane przez gości. Już teraz w każdy wtorek odbywają się spotkania, gdzie przy herbacie można rozmawiać z psychologiem czy psychoterapeutą. W piątki organizowane są wieczory dla młodzieży, a w niedzielne południa utalentowane muzycznie komorowskie dzieci będą mogły grać na pianinie dla najbliższych. W najbliższym czasie odbędzie się wieczór poezji Jonasza Kofty. Właścicielki mają wiele pomysłów i propozycji. A co najważniejsze są radosne i emanują dobrą energią! Po prostu Starą Ciastkarnię trzeba odwiedzić.
Autor: Beata Izdebska-Zybała
Opublikowany przez: Beata Izdebska-Zybała