17.04.2026 09:00

Uroczystości upamiętniające Zbrodnię Katyńską

8
Wspólna pamięć i refleksja nad tragicznymi wydarzeniami. Obchody rocznicy masowego mordu na polskich oficerach.

W miniony weekend w Komorowie i Michałowicach odbyły się wyjątkowe wydarzenia upamiętniające Zbrodnię Katyńską, które zgromadziło społeczność gminy Michałowice. Uczestnicy uroczystości oddali hołd tysiącom oficerów Wojska Polskiego zamordowanych w 1940 roku przez sowieckie NKWD, podkreślając wagę zachowania pamięci o tej tragicznej karcie polskiej historii.

Podczas uroczystości w Komorowie i Michałowicach wybrzmiały wzruszające przemówienia, recytowane były wiersze poświęcone ofiarom Katynia, a w części artystycznej zaprezentowały się cztery działające w naszej gminie chóry i zespoły – Komorowskie Towarzystwo Śpiewacze  pod dyrekcją dr. Witolda Błaszczyka, Chór Michałowiczanka pod dyrekcją Piotra Gwiazdeckiego, Chór Czerwone Korale pod dyrekcją Renaty Włodarek oraz Zespół Pozytywnie Nastrojone pod dyrekcją Piotra Hajduka.

Specjalne opowiadanie o Katyniu przedstawił Andrzej W. Jarzyński, a wójt Małgorzata Pachecka wyrecytowała wiersz Stanisława Barańczaka – To mnie nie dotyczy.

To mnie nie dotyczy

To mnie nie dotyczy, ten dotkliwy

chłód lufy przytkniętej do czyjejś potylicy

nie mnie dotyczy, nie do mnie należy

ani ta głowa, ani ta dłoń z pistoletem, ani

ocena kto ma rację i po czyjej stronie leży

łopata, którą wykopano dół, nie zawracajcie

mi tej ogolonej głowy, myślenie o tym nie jest mi na rękę,

ani na tę w rękawie mundurowym, ani

na tę związaną drutem, mnie to nie dotyczy

(a jednak czuję, że choć takie to nieważne,

to przecież znieważa mnie)

Powtarzam sobie: to mnie nie dotyczy, nie dotyka

mnie wskazujący palec pałki, nie moja w tym głowa

osłaniana rękami, nie mam nic wspólnego

z tym zbitym człowiekiem poza niezbitym faktem,

że też jestem człowiekiem, a to znaczy w końcu

tak niewiele, poza tym bez powodu przecież

nie biją, jestem wprawdzie wolny od uprzedzeń,

ale nawet, gdy kogoś biją bez uprzedzenia, wiem,

że sam sobie był winien, mnie to nie dotyczy

(a jednak czuję, że choć jest to tak niewiele,

to przecież zniewala mnie)

Raz jeszcze: to mnie nie dotyczy, nie czuję się dotknięty,

gdy muszę szeptać swoją spowiedź poprzez kratki

rubryk ankiety, z ulgą wpisuję dużymi

literami NIE DOTYCZY, gdy mnie pytają o

przeszłe, obecne i przyszłe poglądy,

sam siebie rozgrzeszając, daję sobie słowo,

że w nic się nie dam wplątać, że nie powiem słowa

więcej niż to konieczne, bo ostatnie słowo

i tak mają silniejsi, mnie to nie dotyczy

(a jednak: chociaż to mi na nic nie zezwala,

to przecież nie zwalnia mnie)

W Komorowie, w Michałowicach i w wielu miejscach w Polsce są ludzie, których jednak ta sprawa, sprawa Katynia dotyczy, bo ona dotyczy całego naszego narodu. Gdyby Katynia nie było, gdyby te 22 tysiące oficerów, Polaków żyło w dalszym ciągu wśród nas, żylibyśmy pewnie w innej Polsce. Być może akcja „Burza” miałaby inny przebieg. Być może Powstanie Warszawskie wyglądałoby inaczej i być może Polska nie byłaby tak łatwym kąskiem dla Rosji Sowieckiej. Myślę, że nas ta sprawa dotyczy, że nas ona dotyczy także dlatego, że dziś tutaj jesteśmy – Małgorzata Pachecka, wójt gminy Michałowice.

Wśród zgromadzonych zarówno w Komorowie, jak i Michałowicach nie zabrakło młodzieży, której obecność symbolizowała przekaz pokoleniowy – troskę o to, by prawda o Katyniu nigdy nie została zapomniana.

Na zakończenie uroczystości wspólnie złożono kwiaty pod kamieniem katyńskim w Komorowie.

 

Opublikowany przez: Mariusz Marcysiak

Zobacz także