Monika Kolasa-Hladkiewicz - mezzosopran, Tomasz Gołębiewski - skrzypce, Michał Sawicki - organy oraz Jacek Knadel - znawca muzyki, prowadzi Muzyczne Maje
Gwałtowne zjawiska atmosferyczne nie znięchęciły stałych bywalców Muzycznych Majów Wójt gminy Michałowice Krzysztof Grabka z żoną Grażyną Jacek Knadel wprowadza w świat muzyki Nawa boczna Publiczność podziękowała artystom na stojąco Wójt gminy Michałowice Krzysztof Grabka dziękuje artystom i publiczności Za znakomity występ, w trudnych warunkach - awarie prądu - artyści otrzymali piękne bukiety kwiatów

30 maja, w kościele w Michałowicach, na 3. koncercie Muzycznego Maja (w tym roku ostatnim) zabrzmiał w sposób szczególny - głęboki, z charakterystyczną ciemną barwą mezzosopran Moniki Kolasy-Hladkiewicz; tym bardziej atrakcyjny, że podkreślany akompaniamentem organów (Michał Sawicki) oraz skrzypiec (Tomasz Gołębiewski).


Występowi artystów towarzyszyły „efekty specjalne”. W tle było słychać burzę: pioruny i ulewę. Na chwilę, prąd został całkiem wyłączony. Na te kilka nut zamilkły organy, ale jakby nic się nie stało, brzmiał mocny, krystaliczny mezzosopran.
Burza „grała” na oświetleniu kościelnego wnętrza. Na długo wyłączyło się światło w nawie głównej, pozostało tylko w nawie bocznej, przy ołtarzu i chórze. W pewnym momencie, przestał działać mikrofon, kiedy o muzyce opowiadał Jacek Knadel.
Muzycy nie mieli więc łatwego zadania.
Są utytułowanymi artystami. Koncertowali w wielu państwach Europy.

Na koncercie trzy razy został wykony utwór pt. „Ave Maria”: Bacha (1685-1750), Franza Schuberta (1797-1828) (jest to najbardziej znana kompozycja tego kompozytora) i Giulio Cacciniego (1550-1618).

Dominował repertuar Jana Sebastiana Bacha - prócz „Ave Maria” zostały wykonane: aria „Erbarme dich” z pasji wg św. Mateusza, fantazja chorałowa „Komm Heiliger Geist”i fuga Es-dur nt. Trójcy Świętej. Zabrzmiała też muzyka Williama Boyce’a (1711-1799) „Voluntary” d-moll, Julesa Masseneta (1842-1912) medytacja z opery „Thais”, Francesco Durante (1684-1755) „Vergin, tutto amore” i Cesara Francka (1822-1890) „Panic Angelicus”.

Pogoda jakby starała się przeszkodzić koncertowi. Żywioły szalały nie tylko w czasie jego trwania. Burza przeszła przez Michałowice przed koncertem, w czasie koncertu i po koncercie. Czasu wystarczyło, by wrócić do domu, po czym długo padał deszcz.

Ostatni tegoroczny koncert wypadł znakomicie. Publiczność podziękowała artystom brawami na stojąco. Wójt gminy Michałowice Krzysztof Grabka podziękował muzykom, ale i publiczności – że przyszła na koncert i doceniła artystyczny kunszt mimo gwałtownych zjawisk atmosferycznych.

Jacek Knadel, który prowadzi Muzyczne Maje od początku, podziękował organizatorowi gminie Michałowice oraz gospodarzowi koncertów ks. proboszczowi Leonowi Firlejowi – za to, że rozumieją potrzeby duchowe lokalnej społeczności, organizując tak ambitne koncerty muzyki poważnej.
Opublikowane przez: Stanisław Szałapak