27.06.2011 01:22

Pożegnanie ks. prałata Leona Firleja
jako proboszcza parafii Michałowice-Opacz

873
26 czerwca 2011 r. w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Michałowicach odbyła się uroczystość pożegnania ks. Leona Firleja jako proboszcza oraz jubileusz 45-lecia jego kapłaństwa.
Mszę świętą wraz z dziekanem Dekanatu Raszyńskiego prałatem Maciejem Cholewą koncelebrowali: wicedziekan ks. Andrzej Wieczorek, ks. Maciej Czapliński – prefekt Seminarium Duchownego w Warszawie, redemptorysta ojciec Tomasz oraz ks. prałat Leon Firlej. Piękne, pełne głębokich treści kazanie wygłosił Krzysztof Szwarc – prefekt Seminarium Duchownego w Warszawie.

Na pdziękczynną mszę świętą przybyli tłumnie wierni. Przed mszą i podczas mszy śpiewał Warszawski Chór „Polonia” im. Ignacego Jana Paderewskiego, pod batutą Wiesława Jelenia.

Zasługi ks. Leona Firleja podsumował, w wygłoszonej przez siebie laudacji przewodniczący Zarządu Osiedla Michałowice Roman Bedyński:

Dzisiejsze uroczystości 45-lecia kapłaństwa i 22-lecia proboszczowania w Michałowicach i Opaczy są doskonałą okazją do omówienia owoców pracy Jubilata nie tylko na terenie Michałowic i Opaczy, ale także jego dokonań wcześniejszych i poza terenem naszej parafii.

Komitet organizacyjny dzisiejszych uroczystości nie wyraził jednak zgody na zaprezentowanie obszernego referatu biograficznego, adekwatnego do zasług Czcigodnego Jubilata. W tej sytuacji ograniczymy się tylko do przedstawienia skróconego życiorysu ustępującego proboszcza i do podziękowań za Jego, jakże owocne, kierowanie parafią przez ostanie 22 lata.

Ks. Leon Ryszard Firlej urodził się 15 września 1942 roku w Strumieniu, niewielkim mieście w pobliżu Bielska-Białej, jako trzecie spośród czwórki dzieci Eleonory i Karola Firlejów. Szkołę podstawową rozpoczętą w Strumieniu, ukończył w Bielsku-Białej, dokąd przeprowadziła się Jego rodzina. Tam też w 1960 roku zdał maturę w Liceum Ogólnokształcącym im. Adama Asnyka.

Kiełkujące powołanie do Służby Bożej nie szło chyba w parze z planami rodziców co do jego przyszłej drogi życiowej. Najpierw zdał egzamin na Wydział Prawa Akademii Jagiellońskiej w Krakowie, po czym przeniósł się do Warszawy, gdzie zdał egzamin do SGGW, ale zwyciężyło powołanie i wkrótce powiadomił rodziców, że wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Warszawie.

Święcenia Kapłańskie otrzymał z rąk Prymasa Tysiąclecia w czerwcu 1966 roku. Skierowany jako wikariusz do kolejnych parafii w: Chodakowie, Zdunach, pw. św. Aleksandra w Warszawie i Matki Boskiej Nieustającej Pomocy na warszawskiej Saskiej Kępie.

W tym czasie podjął studia na warszawskiej Akademii Teologii Katolickiej, gdzie w roku 1978 uzyskał tytuł magistra prawa kanonicznego. Od roku 1983 był notariuszem, a od roku 1985 jest sędzią Sądu Metropolitalnego. W 2005 roku został członkiem Kapituły Kolegiackiej Wilanowskiej.

W roku 1989 rozpoczął posługę proboszcza w młodej parafii w Michałowicach-Opaczy. W trakcie 22-letniej posługi, dzięki jego pracowitości, wyjątkowym talentom oraz nieprzeciętnym zaletom umysłu i ducha, dokonało się odnowienie i konsolidacja parafii we wszystkich aspektach życia tej wspólnoty.

* * *
Ks. proboszcz Leon Firlej wybudował w Michałowicach nowy kościół, dom parafialny, dom dla sióstr i cmentarz

- Ten dzień wpisuje się szczególnie w historię tej parafii – powiedział dziekan Dekanatu Raszyńskiego prałat Maciej Cholewa. – Zgromadzony tu lud wierny, dla którego tu tyle dobrego uczyniłeś, za Twoją pełną ofiary służbę, dziękuje Ci za Twoją posługę kapłańską. I nie jest to pożegnanie, ale dziękczynienie. Niech Matka Boża, w którą się tu przyglądałeś przez 22 lata, będzie nadal Twoją przewodniczką. Pozostajesz tutaj w parafii jako rezydent.

Wójt gminy Michałowice Krzysztof Grabka powiedział m.in.:

(…) Twoja działalność miała i ma nie tylko wymiar religijny czy kościelny, ale także wymiar ogólnospołeczny. (…) Wielokrotnie dawałeś dowody swojego patriotyzmu i ten patriotyzm umacniałeś w swoich parafianach. Nad wyraz czytelnie świadczyły o tym organizowane przez Ciebie uroczystości podczas świąt, jak; 3 Maja, 15 Sierpnia czy 11 Listopada. (…) W tych trudnych czasach, w których tak łatwo się zagubić, byłeś i jesteś dla nas moralną i duchową ostoją. Kto szukał u Ciebie wsparcia, nigdy nie odszedł zawstydzony. (…) Swoją postawą uczysz, że są wartości, którym nie można się sprzeniewierzyć; że są granice, których nie można przekroczyć. (…) Odchodzisz ze swej funkcji, lecz zostajesz wśród nas! Proszę Cię służ nam nadal swoją radą i wsparciem. Bądź wciąż drogowskazem na ścieżkach naszego życia!

Wzruszony ksiądz Firlej podziękował parafianom. Powiedział, że nie chciał zgodzić się na uroczystości. Chciał odejść na emeryturę skromnie i cicho.

Po mszy świętej na dziedzińcu kościoła odbył się piknik. Tradycyjnie rodzinna firma cukiernicza Łuksza poczęstowała słodkościami, a największą atrakcją, jak zwykle, był tort. Strażacy z Nowej Wsi przygotowali grochówkę, a ciało pokrzepiła też kiełbaska z grilla.

Na dziedzińcu zaśpiewały chóry: michałowicki koła seniorów nr 4 pod kierownictwem Piotra Gwiazdeckiego oraz opaczyński „Czerwone Korale” pod batutą Renaty Włodarek.
Autor: Stanisław Szałapak
Opublikowany przez: Stanisław Szałapak