25.09.2026 20:40

Komorów na chwilę przeniósł się w świat „Nocy i dni”

114
Barwny i stylowy korowód, pełen kapeluszy, pięknych sukien, koronek, wachlarzy i parasolek, przeszedł w niedzielę, 20 września, ulicami Komorowa. Wzięło w nim udział około 60 osób ubranych w stroje nawiązujące do czasów Marii Dąbrowskiej. W ten sposób zainaugurowano II edycję „Komorowskich Nocy i Dni”, a zarazem trzecią podróż w ramach cyklu „Komorowski Wehikuł Czasu”.

Tym razem wehikuł zabrał mieszkańców w świat najbardziej znanej powieści Marii Dąbrowskiej. Nie było jednej Barbary, jednego Bogumiła czy jednej Marii. Każdy z uczestników sam przygotował swoją stylizację, a różnorodność strojów sprawiła, że już wspólne zdjęcie wyglądało jak spotkanie bohaterów sprzed ponad stu lat.

Organizatorem wydarzenia było Koło Gospodyń Wiejskich "Dziewczyny z Komorowa". Partnerami przedsięwzięcia były Gminna Biblioteka Publiczna im. Marii Dąbrowskiej w Komorowie, Regionalna Izba Pamięci Marii Dąbrowskiej w Płonnem oraz Towarzystwo Przyjaciół Miasta Ogrodu Komorów "Komorowianie". 

Wydarzenie zostało dofinansowane z budżetu Gminy Michałowice w ramach dotacji dla organizacji pozarządowych. „Komorowskie Noce i Dnie” były częścią realizowanego przez Dziewczyny z Komorowa projektu „Podróże w kulturze 2026”.

Z biblioteki w dawny Komorów

Uczestnicy spotkali się przed Gminną Biblioteką Publiczną im. Marii Dąbrowskiej, gdzie powitała ich dyrektor Katarzyna Walichnowska. W wydarzeniu uczestniczyła również wójt gminy Michałowice Małgorzata Pachecka, która, podobnie jak wielu mieszkańców, tego dnia zamieniła współczesny strój na stylizację z epoki.

Rolę przewodniczki po tej niezwykłej podróży pełniła Anna Ziółkowska z Dziewczyn z Komorowa. To ona prowadziła uczestników przez kolejne miejsca na trasie spaceru.

Korowód przeszedł m.in. przez Plac Ignacego Jana Paderewskiego, okolice szkoły im. Marii Dąbrowskiej, Aleję Marii Dąbrowskiej i stację WKD. Na kolejnych przystankach był czas na wspólne fotografie, rozmowy i przypomnienie miejsc związanych z historią Komorowa.

Walc na Placu Paderewskiego

Jednym z najbardziej widowiskowych momentów spaceru był przystanek na Placu Paderewskiego. W otoczeniu zieleni, wśród kapeluszy, długich sukien i parasolek zabrzmiała muzyka z ekranizacji „Nocy i dni”.

I trudno było przy niej pozostać tylko widzem. Uczestnicy ruszyli do tańca, a jeden z najbardziej rozpoznawalnych motywów polskiego kina na chwilę stał się muzyką współczesnego Komorowa.

Spacer zakończył się w „Warsztacie” przy ul. Ceglanej, gdzie do uczestników korowodu dołączyły kolejne osoby. Odbyło się tam spotkanie pt.: "Herbatka u Bogumiła i Barbary”. 

Dąbrowska w Warszawie

Pierwszą z opowieści o Marii Dąbrowskiej poprowadziła Ewa Manowiecka, kustosz i kierownik Muzeum Marii Dąbrowskiej w Warszawie. To muzeum szczególne, ponieważ mieści się w mieszkaniu, w którym pisarka spędziła 37 lat, od 1917 do 1954 roku, i stworzyła większość swoich dzieł, w tym „Noce i dnie”. Muzeum Literatury

Uczestnicy poznali historię warszawskiego domu Dąbrowskiej, jej codziennego życia i zachowanych po niej pamiątek. Ewa Manowiecka opowiadała także o samym muzeum i powodach, dla których warto odwiedzić mieszkanie pisarki. Dziś jego adres to ul. Progi 1, choć dawniej cała kamienica nosiła adres Polna 40. Archiwum Muzeum Literatury

Z Warszawy do Płonnego

Drugim kierunkiem literackiej podróży było Płonne na Ziemi Dobrzyńskiej. O związkach Marii Dąbrowskiej z tym miejscem opowiadał Dawid Stachowski, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Dziewanowskich w Płonnem i opiekun działającej przy niej Regionalnej Izby Pamięci Marii Dąbrowskiej. Polskie Radio PiK

Pisarka przyjeżdżała do Płonnego do swojej siostry Heleny i jej męża Stanisława Hepkego, który administrował tamtejszym majątkiem. Zachowane źródła potwierdzają jej pobyty w latach 1923, 1924, 1926 i 1929. Płonne i jego okolice stały się dla Dąbrowskiej jednym ze źródeł inspiracji podczas pracy nad historią Barbary i Bogumiła Niechciców. ypsilon.org.pl

W opowieści pojawiła się także Góra Modrzewiowa, miejsce spacerów Dąbrowskiej. Pisarka miała tam siadać, pisać, malować i obserwować okolicę. Golub-cgd.pl

W ten sposób podczas jednego popołudnia połączyły się trzy miejsca związane z Marią Dąbrowską: Komorów, Warszawa i Płonne.

Przeboje, konkurs i wspólne śpiewanie

Literackie opowieści przeplatała muzyka. Monika Jankowska, wokalistka z Radomina, zaśpiewała polskie przeboje, szybko zachęcając do śpiewania także publiczność. Zamiast klasycznego recitalu zrobiło się więc wspólne muzyczne spotkanie.

Nie zabrakło również konkursu. Tym razem sama znajomość tytułu „Noce i dnie” zdecydowanie nie wystarczała. Pytania dotyczyły szczegółów powieści i losów jej bohaterów, m.in. liczby dzieci Barbary i Bogumiła czy miejsc, w których mieszkali Niechcicowie.

A skoro była to „Herbatka u Bogumiła i Barbary”, nie mogło zabraknąć stołów z ciastami, kawą i herbatą przygotowanymi przez Dziewczyny z Komorowa. Przy nich można było już mniej formalnie porozmawiać zarówno o Dąbrowskiej i jej twórczości, jak i po prostu ze sobą.

Modrzew z Płonnego dla Komorowa

Na zakończenie przyszedł czas na podziękowania, ale pojawił się również szczególny prezent.

Delegacja z Płonnego przywiozła do Komorowa młody modrzew. W kontekście wcześniejszej opowieści o Marii Dąbrowskiej i Górze Modrzewiowej trudno byłoby znaleźć bardziej symboliczny podarunek. Drzewko stało się żywą pamiątką spotkania dwóch miejsc, które, choć dzieli je ponad 150 kilometrów, łączy osoba autorki „Nocy i dni”.

Do zobaczenia na kolejnym spotkaniu cyklu pt.: „Komorowski Wehikuł Czasu”

 

 

Opublikowany przez: Paweł Jasiun

Zobacz także