Spacer historyczny z Marianem Skwarą po cmentarzu żydowskim w Pruszkowie
2Najbliższy spacer odbędzie się w niedzielę, 26 lipca o godzinie 12:00 na pruszkowskim cmentarzu żydowskim przy ul. Lipowej (wejście bramą od ulicy Mordechaja Gutowicza). Spacer potrwa około 2 godzin.
Udział w spacerze jest bezpłatny, jednak liczba miejsc jest ograniczona.
Bezpłatne wejściówki do pobrania na stronie: https://app.evenea.pl/event/878214-60kopia1kopia1/
Podczas spaceru będzie można zakupić plan "Cmentarza Żydowskiego w Pruszkowie" autorstwa Mariana Skwary w cenie 8 złotych.
Spacer poprowadzi Marian Skwara, znawca historii pruszkowskich Żydów, autor monografii "Pruszkowscy Żydzi. Sześć dekad zamkniętych Zagładą", autor planu "Cmentarza Żydowskiego w Pruszkowie" i opiekun cmentarza.
"Na cmentarzu przy ul. Lipowej 50 w Pruszkowie spoczywa ostatnie pokolenie miejscowych Żydów, które mogło umierać po ludzku, zgodnie z odwiecznym rytmem osiadłych społeczności - narodzin, dorastania, założenia rodziny, wieku dojrzałego i wreszcie odejścia, aby "się przyłączyć do przodków swoich", choć nie wszystkim było dane dożyć późnej starości. Na cmentarz byli oni odprowadzani przez bolejącą rodzinę, zgodnie z rytuałem bractwa pogrzebowego. Ci, którzy w międzywojniu grzebali swoich bliskich, stawiali kamienie nagrobne z wyrytymi imieniem i data, w większości nie mieli szansy na własny imienny grób. Ostatni "normalny", udokumentowany pochówek nastąpił w połowie października 1940 r., trzy tygodnie przed zamknięciem całej społeczności w miejscowym getcie, które było pierwszym etapem przed deportacją do getta warszawskiego, a potem, w lecie 1942 r., do obozu zagłady w Treblince.
Cmentarz to swoista instytucja społeczna, której istotą wydaje się wspólnota żywych i umarłych. Człowiek ma świadomość, że kiedy znajdzie się "po drugiej stronie", to nie przestanie być członkiem wspólnoty, ponieważ pozostaje ogniwem w łańcuchu pokoleń, a łańcuch ten wykonano z bardzo trwałego materiału, któremu na imię Pamięć. Zagłada Żydów przyniosła rozerwanie tej cmentarnej wspólnoty. W Pruszkowie zostali tylko umarli.
Cmentarz żydowski przy ul. Lipowej jest jedynym trwałym i widocznym świadectwem istnienia społeczności żydowskiej w Pruszkowie. Należy do najmłodszych i najmniejszych kirkutów na Mazowszu. Los obszedł się z nim łaskawiej niż z większością cmentarzy żydowskich w Polsce. Po wielu z nich nie pozostał kamień na kamieniu, i to w znacznej części w następstwie powojennych rabunków i wandalizmu. Natomiast w Pruszkowie większa cześć cmentarnej substancji zachowała się do naszych czasów, choć trudno oszacować rozmiar strat. Historia miasta Pruszkowa jest krótka - jeszcze do lat 70. XIX w. była to mała folwarczna wioska. Dzisiaj nasze miasto może się chlubić posiadaniem w swej urbanistycznej tkance wyjątkowego obiektu. Jest nim cmentarz, na którym inskrypcje na nagrobkach są wyryte w tym samym języku, tymi samymi znakami, jakimi były pisane najstarsze teksty świata w jednej z kolebek cywilizacji europejskiej. Nagrobne kamienie przy ul. Lipowej są jakby kapsuła czasu, w której obecni mieszkańcy miasta mogą oglądać najgłębsze korzenie swej tożsamości."- ze wstępu do monografii "Pruszkowscy Żydzi. Sześć dekad zamkniętych Zagładą" autorstwa Mariana Skwary.
Zapraszamy!

Zobacz także
(sobota, 30 maja, godz. 11.00).
( sobota, 23 maja, godz. 10:00).
(START: sobota, 10 maja, godz. 8.00).
(środa, 23 kwietnia, godz. 11.00).