Bitwa pod Raszynem znowu w Michałowicach
92Inscenizacja miała miejsce w sobotę 18 kwietnia, w przededniu 217. rocznicy Bitwy pod Raszynem. Choć starcie wojsk austriackich z wojskiem polskim nazywana jest "pod Raszynem", faktem jest, że potyczka rozciągała się na bardzo rozległym terenie i obejmowała również rejony obecnej gminy Michałowice.
Tegoroczny epizod Bitwy pod Raszynem ponownie został przygotowany przez Stowarzyszenie Projekt Raszyn 1809, które od lat przywraca pamięć o jednej z najważniejszych bitew epoki napoleońskiej na Mazowszu. Rekonstruktorzy, ubrani w wiernie odtworzone mundury z początku XIX wieku, odtworzyli starcie wojsk Księstwa Warszawskiego pod dowództwem księcia Józefa Poniatowskiego z armią austriacką.
Na pole bitwy jako pierwsze wkroczyły wojska austriackie, które zajęły dogodne pozycje i przygotowały się do starcia budując prowizoryczne umocnienia (zwykle tworzono je z kamieni, drewna i ziemi, tym razem jednak postawiono na słomę jako główny budulec fortyfikacji). Ich siłę wspierał moździerz, którego huk i efektowne wystrzały zrobiły duże wrażenie na widzach, oddając atmosferę dawnych działań wojennych.
Po chwili na miejsce dotarły wojska Księstwa Warszawskiego. Piechotę wspierała kawaleria konna, która patrolowała teren i przygotowywała się do szarży, a także armata stanowiąca ważny element uzbrojenia. Gdy obie strony stanęły naprzeciw siebie, rozpoczęła się potyczka – nie zabrakło wystrzałów z muszkietów, manewrów piechoty, ognia artyleryjskiego oraz efektownych ataków z marszu. Kawaleria postawiła na trudny i ryzykowny, ale w efekcie wielce skuteczny manewr oskrzydlenia wojsk przeciwnika przez lasek brzozowy.
Całość wydarzenia z niezwykłą swadą komentował Waldemar Zubek, narrator bitwy, który nie tylko opowiadał o przebiegu starcia, ale także przybliżał widzom realia epoki napoleońskiej – tłumaczył, jak wyglądało uzbrojenie, umundurowanie oraz codzienne życie żołnierzy walczących ponad dwa wieki temu. Jego opowieść sprawiła, że rekonstrukcja stała się nie tylko widowiskiem, ale również żywą lekcją historii.
Licznie zgromadzeni mieszkańcy mogli z bliska obserwować działania rekonstruktorów i poczuć atmosferę dawnych pól bitewnych. Tradycyjnie po zakończeniu inscenizacji na uczestników i widzów czekał poczęstunek, tym razem pysznego strogonowa przygotowały Panie z Koła Gospodyń Wiejskich Michaśki.
Choć sama Bitwa pod Raszynem uznawana jest za nierozstrzygniętą, to jednak epizod michałowicki (już po raz drugi) zakończył się zwycięstwem wojsk polskich.
Zobacz także
(sobota, 25 kwietnia, godz. 13.00).