11.04.2014 17:20

WYPRAWA DO IQUITOS W AMAZONII – 5. spotkanie UWW

138
Nie będzie przesadą stwierdzenie, że prelekcji o Iquitos w Amazonii, wygłoszonej przez podróżnika i archeologa Marka Łasisza – 9 kwietnia 2014 r., sala multimedialna Urzędu Gminy Michałowice w Regułach – „studenci” Uniwersytetu Wszelkiego Wieku wysłuchali z ogromnym zainteresowaniem.

Jakże bowiem nie zainteresować się takim miejscem na Ziemi…

 

Miasto Iquitos ma 400 tys. mieszkańców, a nie prowadzi do niego ani linia kolejowa, ani droga, nawet ścieżka. Przez dżunglę nie można przejść. W gęstwinie czyha najpotężniejszy drapieżnik Ameryki Południowej – jaguar oraz anakonda – wąż osiągający do 9 metrów długości, który może połknąć nawet krokodyla czy człowieka. Amazonką trzeba przepłynąć. Miasto leży nad brzegiem tej rzeki, najdłuższej na świecie – 7 tys. km, o największej powierzchni, z największą liczbą dopływów – 1100. Marek Łasisz z żoną do Iquitos przylecieli samolotem.

 

Podróżnik opowiadał, że Iquitos leży blisko równika, a więc dzień i noc trwają tam po 12 godzin. Temperatura wynosi od dwudziestu kilku do trzydziestu kilku stopni.

 

Dał wstęp geograficzny oraz historyczny.

 

Amazonka przepływa przez Amazonię – obszar o powierzchni 7 mln km kw., porośnięty największym lasem tropikalnym – płucami Ziemi. Znajduje się tu wiele gatunków roślin i zwierząt, jeszcze nieodkrytych przez przyrodników. Naukowcy nie zdążą ich wszystkich odkryć i opisać, bo Amazonię eksploatuje się rabunkowo, wycina drzewa.

 

W rzekach żyje 2 tys. gatunków ryb, w tym drapieżna piraruku, osiągająca 2 m i wagę 200 kg – bardzo smaczna; pływają też „niezwykle pracowite” piranie. Małżeństwo Łasiszów podziwiało papugi – kolorowe, ogromne, wysokie do 1 m. Odwiedziło rezerwat motyli. Zaprzyjaźniało się z małpami – hodowanymi w Ameryce Południowej tak jak u nas psy. Trzeba było na nie trochę uważać, by któraś np. nie porwała z głowy okularów.

 

Nazwa Amazonka i Amazonia została nadana przez Francisco de Orellana (1511–1546) – hiszpańskiego odkrywcę i konkwistadora. Był pierwszym białym człowiekiem, który spłynął Amazonką do Oceanu Atlantyckiego. Szukał on El Dorado – legendarnej krainy pełnej złota. Dowodzony przez niego oddział atakowały plemiona kobiet. Nawiązał więc do mitu starożytnej Gracji o Amazonkach.

 

 

Początki Iquitos sięgają 1750 r., kiedy jezuici założyli misję. Niewielka osada zamieniła się w duże miasto w drugiej połowie XIX w. – podczas boomu na kauczuk. Zapotrzebowanie na gumę jeszcze bardzkiej wzrosło, kiedy Henry Ford w 1903 r. założył w Detroit fabrykę samochodów. W dżungli rosną drzewa kauczukowe. Z Iquitos statkami do Europy i Stanów Zjednoczonych transportowano kauczuk, a stamtąd wszelkiego rodzaju dobra. Na przykład w 1890 r. w Iquitos stanął, przywieziony z Paryża, a zaprojektowany przez Gustawa Eiffla – Casa de Fierro – żelazny dom, który stoi tam do dzisiaj. (Wieżę Eiffla postawiono w Paryżu w 1889 r.).

 

Boom na kauczuk nie trwał wiecznie. Anglicy wykradli nasiona kauczukowca i założyli plantacje drzew w swoich azjatyckich koloniach. Następnie został wynaleziony sztuczny kauczuk.

 

Z czasów świetności w Iquitos pozostały opuszczone, niszczejące pałace.

 

Teraz mieszkańcy Iquitos w większości są biedni, ale radośni oraz przyjaźni. Dzieci najczęściej chodzą boso. Po ulicach jeżdżą rowery, motocykle, skutery oraz motoriksze – najważniejszy pojazd tego miasta; samochodów jest mało – wszelki sprzęt trzeba przewozić statkami. Większy pojazd ma pierwszeństwo – takie w praktyce obowiązują tu przepisy ruchu drogowego. Ciężkich przestępstw, w tym morderstw jest niewiele. Po zapadnięciu zmroku turysta nie powinien jednak chodzić po mieście.

 

Miasto leży na wzgórzu, ale nie całe. Położone niżej domostwa zostały wybudowane na palach. W czasie pory suchej wchodzi się do nich po drabinie, a w czasie deszczowej podpływa łódką. Są też domy na tratwach – unoszą się w czasie pory deszczowej.

 

W Iquitos bardzo dobrze znany jest nasz rodak – Stanisław Tymiński, który pochodzi z Komorowa. Peruwiańczycy są mu wdzięczni za założenie pierwszej w mieście telewizji kablowej. 

 

Po zakończeniu prelekcji słuchacze jeszcze dosyć długo dzielili się swoimi wrażeniami z „podróży” do Iquitos, do Peru, do Amazonii, „płynęli” Amazonką.

Opublikowany przez: Stanisław Szałapak

Zobacz także